Daniel Jeleniewski: „Kiedy, jak nie teraz?”

Daniel Jeleniewski – wywiad

Daniel Jeleniewski – wychowanek LKŻ Lublin, obecnie zawodnik GKM Grudziądz

Rozmawiał Tomasz Maciuszczak, foto: Wojciech Szubartowski

Wracasz jeszcze pamięcią do sezonu 2013, który był twoim ostatnim w barwach KMŻ Lublin?
Daniel Jeleniewski: W moim wykonaniu był to bardzo dobry sezon, ale mimo to chcę o nim zapomnieć. Chyba wszyscy wiedzą dlaczego. Chodzi o sytuację w klubie, jaką stworzyli ludzie nim wtedy rządzący. Czuję się oszukany i brakuje mi słów, żeby to określić. Tamten sezon był kluczowy, bo rozmontowano drużynę, co zaskutkowało spadkiem rok później. Spędziłem tu dwa lata i wszystko zmierzało wtedy ku drugiej lidze.

Daniel Jeleniewski Speedway Żużel zawodnik KMŻ LublinW związku z tym wykluczasz, że kiedykolwiek będziesz występował w klubie z Lublina?
Daniel Jeleniewski: Oczywiście, że nie. To moje rodzinne miasto i bardzo chciałbym jeszcze kiedyś bronić barw lubelskiego klubu, mam tu zresztą rodzinę, wielu wiernych kibiców i sponsorów, którzy są ze mną od lat. Po prostu nie chciałbym pracować z ludźmi, którzy byli odpowiedzialni za podejmowanie decyzji w klubie w sezonie 2013. Jeżeli znajdą się odpowiedni działacze, którzy zechcą „zająć się” żużlem, wierzę, że Lublin stać na mocny zespół pierwszoligowy, a w przyszłości walkę nawet w najwyższej klasie rozgrywek. Ale podkreślam, że z normalnymi ludźmi można pracować i do czegoś dążyć. Tu nie do końca tak było. Wychowałem się w Lublinie, tu zaczynałem przygodę z żużlem i jakiś czas temu nie wyobrażałem sobie, że mógłbym jeździć gdzie indziej. Ale okazało się, że nie jest to takie łatwe.




Przed rokiem zostałeś zawodnikiem GKM Grudziądz. Nie żałujesz tej decyzji?
Daniel Jeleniewski: To był bardzo trudny rok, zwłaszcza na początku, ale kierownictwo klubu i kibice cały czas bardzo dobrze mnie traktowali. Nigdy nie miałem tak dobrych warunków, tam chce się przyjeżdżać i pracować. Od działaczy z Grudziądza mogliby uczyć się wszyscy. Ich praca została doceniona w postaci zaproszenia do występów w Enea Ekstralidze.

Zdecydowałeś się przedłużyć kontrakt z GKM, choć o występy w najlepszej lidze świata nie będzie łatwo. Drużynę wzmocniło wielu uznanych zawodników.
Daniel Jeleniewski: Podpisywałem nowy kontrakt jako jeden z pierwszych i liczyłem się z tym, że będzie spora rywalizacja. Mam słowne zapewnienie, że będę traktowany na równi z innymi i dostanę swoją szansę, tylko muszę ją wykorzystać. W Ekstralidze występowałem przez trzy sezony we Wrocławiu i dwa z nich mogę uznać za udane. Potem startowałem w Łodzi i w Lublinie, ale chcę wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej. Mam większe doświadczenie, które będę chciał wykorzystać. No bo kiedy, jak nie teraz?

Jednym z twoich nowych klubowych kolegów będzie Tomasz Gollob. To chyba ciekawe doświadczenie móc pracować z najbardziej utytułowanym polskim żużlowcem?
Daniel Jeleniewski: Będę starał się jak najwięcej od niego nauczyć i korzystać z jego doświadczenia. Jeżdżąc na żużlu i startując przeciwko sobie, wszyscy się znamy i rozmawiamy, stąd miałem już możliwość poznać Tomka. Ale kiedy będziemy jeździć w jednym klubie, będzie okazja, żeby poznać się lepiej.

Czy w przyszłym sezonie będziesz startował także za granicą?
Daniel Jeleniewski: Podpisałem nową umowę ze szwedzką Griparną Nykoeping. Na razie to wystarczy. Moje doświadczenie pokazuje, że warto poczekać, bo jeśli się dobrze jeździ, to pojawiają się propozycje. Żużlowcy bronią się nie słowami, tylko jazdą na torze.

reklama bm