Agyness B. Marry | MUZYKA

Agyness B. Marry wychodzi na scenę. Długie włosy, szczupła sylwetka – wygląda całkiem niepozornie. Gdy jednak zaczyna śpiewać, tym, którzy jej nie znają, robi się gorąco z wrażenia. W tej dziewczynie drzemie moc!

tekst: Aleksandra Cieślik

Agyness B. MarryCourtney Love XXI wieku. Rock’n’rollowa dusza. Silny, zachrypnięty głos. Taka właśnie jest Agyness B. Merry, debiutantka z Warszawy. Możemy być pewni, że o jej płycie będzie głośno pod koniec roku, z pewnością pojawi się w muzycznych podsumowaniach i to nie jeden raz. Kogoś takiego od dawna nie było na naszej rodzimej scenie.

Jej muzyka to połączenie wczesnej Kasi Nosowskiej i Agnieszki Chylińskiej z buntowniczym Organkiem, o którym już w „Motórze” wspominałam.

Agyness B. Marry już zawojowała polskie festiwale. Wystąpiła na Orange Warsaw, Openerze, a przed nią jeszcze Jarocin. Jeśli nosisz koszulki z logo Nirvany i wiesz, jak nazywał się perkusista tego zespołu (o wokaliście nie wspomnę…), jeśli w swoim życiu przynajmniej raz przekonałeś się, czym jest mieszanka sex, drugs and rock’n’roll lub jeśli po prostu lubisz dobre, brudne granie w kobiecym wykonaniu to sięgnij po tę płytę.

Agyness B. Marry Cię uwiedzie.

Agyness B. Marry Cover

 

Magazyn Motór