Fairy Tale Show – Blue | MUZYKA

Fairy Tale Show – Blue | Lubię niespodzianki, a jeszcze bardziej cieszy mnie, gdy do radia przychodzi kolejna płyta zaadresowana moim imieniem i nazwiskiem. Wtedy, w drodze powrotnej do domu, wrzucam album do samochodowego odtwarzacza i chłonę nowe dźwięki. Takim właśnie zaskoczeniem, podczas jednego z radiowych dyżurów, była przesyłka od Fairy Tale Show. Białe opakowanie z czarną sową, a w środku niebieski krążek

tekst: Aleksandra Cieślik

Blue, bo tak nazywa się to wydawnictwo, sprawił, że jadąc w stronę Nałęczowa, przekroczyłam dozwoloną prędkość o dobrych kilkadziesiąt km/h… Ten fakt pomińmy, a skupmy się na małym wprowadzeniu w muzykę zespołu. Fairy Tale Show tworzy czterech, wiecznie uśmiechniętych, młodych chłopaków. Za wokal odpowiada Tomek Grządkowski, gitarę elektryczną oraz drugi wokal ogarnia Michał Mazur, na bębnach gra Michał Paczkowski, a bass obsługuje Adam Gleń.

Jak sami mówią o swojej muzyce: „grają rock’n’rollowo i niegrzecznie”. Muszę tutaj przyznać im rację: bez wątpienia w ich muzyce czuć pazur. Każdy kolejny utwór przywodzi na myśl inny zespół. Jedynka, czyli po prostu Fairytaleshow, odsyła do brzmień The Strokes. Przy trójce, zatytułowanej Szlag, mam ochotę krzyknąć: Muchy! Jakież było moje zaskoczenie, gdy ten utwór wybrzmiał w samochodowych głośnikach. Przez dobrych kilkadziesiąt sekund zastanawiałam się, czy aby na pewno Michał Wiraszko (lider Much) gościnnie nie użyczył głosu. W kawałku Spider-man wychwycić możemy polski zespół Cool Kids of Death, a brytyjscy Arctic Monkeys kojarzą nam się z kawałkiem 1985.

Można tutaj postawić pytanie, czy te wszystkie znajome akordy nie sprawiają, że Fairy Tale Show są po prostu poprawni i nie odkrywający niczego nowego? Nie do końca. W każdym utworze, oprócz popularnych brzmień, słychać także ich pasję, zacięcie, zaangażowanie i własny pomysł. Fairy Tale Show grają autorskie kawałki, stare szlagiery jak i covery, które dość śmiało aranżują. Do Ani – piosenki znanej nam wszystkim, w wykonaniu chłopaków, słucha się lepiej od oryginału! Śmiało można powiedzieć, że nadali temu utworowi nowe życie.

Fairy Tale Show zostali docenieni wśród szerszego grona publiczności.

Tytuł finalistów piątej edycji Must Be The Music oraz zdobycie nagrody internautów na Sopot TOPtrendy 2013 – to osiągnięcia, które mają na swoim koncie. Znakomite osobowości polskiego rynku muzycznego również wypowiedziały się na ich temat. Piotr Metz stwierdził, że nie ma się do czego przyczepić, Kazik Staszewski chwalił ich na Nowym Brzmieniu Kultu, a dla Piotra Barona są dobrze zapowiadającymi się młodymi artystami.

Jeśli więc masz ochotę posłuchać ciekawego, polskiego albumu lub udowodnić znajomym, że w naszym państwie muzyka nie musi ograniczać się tylko do brzmienia znanego z reklamy „włączamy niskie ceny”, sięgnij po Blue od Fairy Tale Show.

Fani formacji: IAMDYNAMITE, Mama Selita, The Buzzcocks, Arctic Monekys, The Crookes, The Drums, The Fratellis, czy Two Doors Cinema Club – Fairy Tale Show – Blue to pozycja obowiązkowa w waszej domowej płytotece!