The Dumplings – Sea You Later | MUZYKA

The Dumplings – Sea You Later | Miałam wam polecać muzykę do słuchania w samochodzie i tym razem padło na pierogi. Ba! Pierogi elektroniczne, czyli The Dumplings…

The Dumplings to duet składający się z Justyny Święs i Kuby Karasia. Po ponad roku od debiutu powracają z nową płytą: The Dumplings – Sea You Later.

tekst: Aleksandra Cieślik

Wiadomość do Łukasza Jakóbiaka, prezentera internetowego talk show, okazała się strzałem w dziesiątkę. Oczarowany twórczością nastolatków, zaprosił ich do kawalerki na wywiad i tak się zaczęło. Pierwsza płyta. Potem kolejna. Justyna i Kuba, mimo młodego wieku, stworzyli wszystko sami – skomponowali, napisali oraz wyprodukowali cały album Sea You Later. Za miksy odpowiada członek złotej muzycznej rodziny – Piotr „Emade” Waglewski, a za mastering Jacek Gawłowski.

Krążek daje nam 11 długich, naprawdę różnych utworów. Najkrótszy? 3:42. Na debiucie The Dumplings słychać więcej młodzieńczej energii. Drugie wydawnictwo jest nieco bardziej powściągliwe, choć i tutaj znajdą się szybsze utwory. W moim rankingu prym wiodą głównie polskie piosenki. Możliwość Wyspy, Kocham Być Z Tobą czy singiel promujący płytę – Nie gotujemy – to całkiem skoczne, dobre do gry w radiu kompozycje i potencjalne koncertowe hity. Najsłabszym ogniwem, jedynym na Sea You Later, jest utwór Love. Ballada, która miejscami może nas wręcz uśpić, ewentualnie przy końcu rozbudzić możemy się jedynie dzięki wokalizom Justyny. Nie zabrakło także współpracy z innym artystą. Na płycie The Dumplings, w utworze Sama Wkracza W Pustkę, pojawił się Tomek Makowiecki. Zakończenie, Tide Of Time, głośne i chyba jedne z bardziej chwytliwych na krążku.

zdjęcie:The Dumplings
zdjęcie: facebook The Dumplings


Niezmiennie zachwyca mnie głos Justyny, w którym doszukiwać się można różnych, czasem skrajnych, emocji. Z jednej strony mam wrażenie, że śpiewa do mnie dojrzała, młoda kobieta, innym razem – nastolatka. Nieważne za to
w jakim wcieleniu słyszymy Justynę, czy w tym niewinnym, czy w tym zmysłowym, jedno jest pewne – obok jej głosu nie można przejść obojętnie.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji posłuchać The Dumplings, to koniecznie…

…poznajcie ten duet w dwupaku i po kolei – najpierw debiut No Bad Days, a potem najnowsze wydawnictwo Sea You Later. Wtedy najlepiej dostrzeżecie różnicę w dźwiękach i klimacie, który zespół chciał przekazać. Dla nieco starszych słuchaczy będzie to na pewno ciekawe doświadczenie, bowiem będziecie mieli szansę obalić mit o młodzieży bez pasji, marzeń i celów. Można mieć w głowie coś. I to nawet całkiem niezłe coś, które potem przeradza się w dobrą płytę. A nawet dwie!

Smacznego, The Dumplings się polecają. Bez dodatkowych ulepszaczy. Są smaczni tak po prostu – sauté.

Magazyn Motór