Maria Peszek KARABIN | MUZYKA

maria peszek karabin

Maria Peszek Karabin – recenzja płyty

Są w naszym kraju artyści nijacy. Wydają płyty, które przechodzą bez większego echa. Są także twórcy raz na kilka lat wypuszczający krążek, o którym mówi cała Polska – zwykli obywatele, dziennikarze, politycy, a czasem nawet księża. Maria Peszek zalicza się do tej drugiej grupy. Powróciła. Tym razem strzela do nas z Karabinu.

tekst: Aleksandra Cieślik

 

Lubi się ją albo nienawidzi. Bez wątpienia nie można przejść obok niej obojętnie. Niektórych odbiorców oburza, a niektórzy przyjmują od niej poglądy, bądź co bądź, dość odważne jak na katolicką Polskę. Jedno jest pewne – Maria Peszek jest jakaś i to zapewnia jej rozgłos. Nowa, czwarta w jej dorobku płyta wyraża niepokój o obecne czasy. Nie brakuje w niej ostrych tekstów dotyczących zarówno religii jak i polityki. Peszek śpiewa o śmierci, wojnie, krwi, Żydach, nietolerancji, samotności. Jednak nie narzuca nam poglądów. Ona po prostu głośno wyraża to, co myśli na temat Polski, świata, wolności. Daje nam wybór. Prowokuje do refleksji. Pokazuje, że nie trzeba bać się myśleć inaczej, po swojemu. Nic nie muszę/ wszystko mogę/ robię ogień/ mogę wszystko.

Maria Peszek Karabin – kontrowersje?

Bez wątpienia, jednym z najbardziej kontrowersyjnych utworów jest Modern Holocaust. Artystka nie przebiera w słowach, ale robi to, aby otworzyć nam oczy. Chce, abyśmy zobaczyli nienawiść, która jest w naszym życiu obecna codziennie, którą tworzymy sami. Co będzie, gdy wybuchnie? Krew, krew, krew na ulicach/ czerwono w głowach, myślach i źrenicach/ krew, krew, krew na chodniku/ lepkie od śmierci ręce fanatyków.

Z trudnymi tekstami kontrastuje, jak zwykle, energiczna muzyka. W większości utworów sprawia, że chcemy wręcz radośnie śpiewać o tym, że świat codziennie kończy się.

Maria Peszek Karabin nie jest płytą łatwą. Aby ją zrozumieć, nie wystarczy szybkie odsłuchanie, stojąc w popołudniowym korku. Trzeba jej dać czas i poświęcić uwagę. Zastanowić się nad słowami płynącymi z głośników, chociażby po to, by odpowiedzieć na wezwanie Marii Peszek zamykające album.

Jeśli masz tak jak ja/ krzycz la la la/ jeśli czujesz tak jak ja/ krzycz la la la.