Widebody, czyli powrót do przyszłości

Widebody |

Co jakiś czas piszemy Wam o nowinkach tuningowych i choć wydawało się, że widebody już odeszło do lamusa i nie ma sensu o tym wspominać, to… nie. Piszemy.

Tekst: Daniel Pirat Piróg, foto: Artur Woszak

Widebody – co to jest?

Czym właściwie jest widebody? To plastikowe dokładki różnych elementów, które docelowo powiększają objętościowo auta. Cofnijmy się na chwilę do czasów magazynu „GT” i filmu Szybcy i wściekli. Dekadę temu laminaty zakładaliśmy do każdego cywilnego pojazdu. Nawet pokroju Łady czy Renault 19. To drugie jeszcze wtedy nie było klasykiem, ale i tak monster zderzaki w tym wozie wyglądały jak pomyłka. Producenci tych „pakietów stylistycznych” nie potrafili wówczas do końca dostroić produktu, a i tak mieli na nie rzesze amatorów. Potem koledzy z zachodu podpowiedzieli, że nie trzeba laminatów, żeby auto wyglądało dobrze – wystarczy koło i gleba. I tak toczyliśmy się aż do dziś, gdy historia na nowo zatoczyła koło. rwb w warszawie artur woszak

Widebody – powrót dokładek

Upłynęło sporo wody w Bystrzycy od czasu, gdy zdania dzieliłem z Kubą Beltranim – współwłaścicielem Tuning Kingz. Stwierdził on, zaraz po pojawieniu się pierwszych nowych bodykitów od Liberty Walk czy Voomeran’a, że historia lubi się powtarzać i nie zdziwiłby się, gdyby to poszło pod strzechy. Sprawy potoczyły się tak nieprawdopodobnie, że w tym sezonie widebody królowało w najgrubszych projektach na scenie. Powiem więcej. Do Polski przyleciał pewien Azjata, żeby poprzyklejać takie bajery do Porsche, a fani ustawiali się w kolejce, żeby go zobaczyć. Mam na myśli oczywiście Akirę Nakai Sana i jego RAUH-Welt Begriff. rwb rauh welt begriff w warszawie 911garage

Widebody – dla wszystkich aut?

Obecnie dopracowane do mikrometrów widebody wyglądają świetnie, choć raczej na autach sportowych. Nawet jeśli w pierwszym odczuciu gust podpowiada, że są przesadzone, po chwili trzeszczenia synaps dochodzimy do wniosku, że jednak wszystko gra. W moim odczuciu natomiast dalej słabo się to komponuje z bardziej cywilnymi samochodami pokroju Audi A4 czy Hondy Civic.

Widebody – podsumowanie

Ciekawe czy z różnych tuningów wróci do łask np. nitro. Obecnie nie znam żadnej osoby, która posiada podtlenek azotu w cywilnym wozie. W końcu mamy turbiny i emu, na których da się napisać urywające tyłek programy, no i moc jest dostępna przez cały czas. Ale kto wie…

Na tę chwilę nowym bodykitom daję „okejkę”. Ciekawe czy za kolejną dekadę również wywoływać będą zachwyt, czy raczej politowanie. Mam natomiast nadzieję, że historia świecących na ulicy neonów nie zatoczy koła. Chyba że da się zrobić ładne neony… Ale się nie da.