Koziołki w finale 2. Ligi Żużlowej: Speed Car Motor Lublin – Ostrovia Ostrów 47:43 (relacja)

W piątkowy wieczór na stadionie przy Al. Zygmuntowskich 5 w Lublinie odbył się rewanżowy mecz półfinałowy 2. Ligi Żużlowej. Awans do finału w ostatnim biegu zapewnił sobie Speed Car Motor Lublin, pokonując TŻ Ostrovię Ostrów 47:43.

tekst: Grzegorz Draus / foto: Piotr Mularczyk

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: zmiany w składach

Do trzech razy sztuka, bo dopiero za trzecim podejściem udało się pojechać mecz półfinałowy. Pierwotnie spotkanie miało odbyć się w niedzielę, 3 września, jednak niekorzystne warunki pogodowe na to nie pozwoliły. Drugim terminem był czwartek, ale mimo wyjątkowych starań działaczy klubu z Lublina tor nie nadawał się do bezpiecznego ścigania. Ostatecznie pojedynek przesunięto na piątek, przez co obie drużyny musiały wystąpić w nieco osłabionych składach.

Speed Car Motor Lublin nie mógł skorzystać z usług Roberta Lamberta, który w tym samym dniu jechał w 2. finale IMŚJ w Güstrow. 19-latka zastąpił Maciej Kuciapa. W zespole przyjezdnych zabrakło natomiast Sama Mastersa i Kennetha Hansena, za których trener Mariusz Staszewski powołał Adama Ellisa i debiutującego w polskiej lidze Jonasa Jeppesena.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: relacja

Pierwszą gonitwę dnia pewnie na swoją korzyść rozstrzygnęli gospodarze wygrywając 5:1. Ku uciesze kibiców z Koziego Grodu pierwszy na mecie zameldował się Stanisław Burza, którego dobrze asekurował Duńczyk Bjarne Pedersen. Dla popularnego „Stanleya” było to pierwsze i niestety ostatnie indywidualne zwycięstwo w tym spotkaniu.

W biegu juniorskim obie ekipy równo podzieliły się punktami. Remis koziołkom zapewnił Oskar Bober, którego na starcie umiejętnie zamknęli Kamil Nowacki i Marcel Studziński. Dla Bobera strata punktów na swoim torze nie wchodzi w grę, dlatego będąc na trzeciej pozycji najpierw na trasie postraszył Nowackiego, aby za chwilę pewnym atakiem uporać się ze Studzińskim. Mimo odważnych ataków i walki do kreski, stawkę tego wyścigu zamknął Emil Peroń.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: półfinał

Pechowy dla Daniela Jeleniewskiego okazał się wyścig czwarty. Po dobrym starcie Jeleniewskiego i Ellisa, na wejściu w pierwszy łuk Brytyjczyk nie opanował motocykla i wjechał w kapitana żółto-biało-niebieskich, który z impetem upadł na tor. Popularny „Jeleń” wrócił do parku maszyn o własnych siłach i po wstępnych badaniach lekarza zawodów był zdolny do dalszej jazdy. Kapitan Motoru wygrał powtórkę czwartej gonitwy, a za jego plecami po ładnej walce z Marcelem Studzińskim zameldował się Emil Peroń. Po pierwszej serii zawodów Speed Car Motor Lublin prowadził już 16:8.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: półfinał

Pierwsze z dwóch podwójnych zwycięstw żużlowcy TŻ Ostrovii przywieźli w biegu 6., a to za sprawą błędów popełnianych przez gospodarzy. Najpierw Oskar Bober nie zrozumiał się z Danielem Jeleniewskim, który odczuwał skutki upadku z wyścigu czwartego i jechał dość niepewnie. Bober ostro wszedł pod łokieć starszego kolegi, który chwilę później zanotował defekt. Junior Speed Car Motoru Lublin rzucił się w pogoń za prowadzącym Kamilem Brzozowskim, jednak na drugim łuku ostatniego okrążenia zanotował niegroźny uślizg, co skrzętnie wykorzystał Patryk Dolny. Bober pchając motocykl do mety zdobył jeden, ważny punkt.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: relacja

Od ósmego biegu gospodarze musieli radzić sobie bez Daniela Jeleniewskiego, który wycofał się z zawodów z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. W tej gonitwie pod taśmą startową ustawili się dwaj młodzieżowcy Motoru, bowiem w miejsce „Jelenia” trener Dariusz Śledź wstawił Oskara Bobera. 20-latek zdobył pewne trzy „oczka” przywożąc za plecami Jonasa Jeppesena, Łukasza Sówkę i Emila Peronia. Po ośmiu biegach Motor Lublin prowadził 27:21.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: półfinał

Dziesiąta gonitwa dnia to pokaz świetnego speedwaya w wykonaniu Pawła Miesiąca. Najlepiej ze startu wyszedł Adam Ellis i to on prowadził przez niemal trzy okrążenia. Piekielnie szybki w piątkowy wieczór „Łełek” przez cały wyścig zbliżał się do Brytyjczyka, aby na drugim łuku czwartego okrążenia pięknym atakiem po zewnętrznej minąć 21-latka. Trzeci do mety dojechał Maciej Kuciapa, a z powodu defektu biegu nie ukończył Studziński.

W biegu dwunastym para MiesiącBober zaprezentowała kibicom zebranym przy Z5 pokaz niemal książkowej jazdy parą. Nieco lepszym startem popisał się młodzieżowiec Motoru i to on wysunął się na prowadzenie. Miesiąc po chwili dołączył do Bobera i przez cztery okrążenia w pięknym stylu prowadził go do mety. Było to trzecie podwójne zwycięstwo gospodarzy w całym spotkaniu, w którym prowadzili 41:31.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: półfinał

Trzy biegi do końca, a finalista wciąż nieznany, czyli to, co w żużlu lubimy najbardziej. Dla podopiecznych trenera Dariusza Śledzia wynik 41:31 po 12 biegach oznaczał tyle, że aby awansować do finału, Motor musi zdobyć jeszcze przynajmniej 5 punktów w trzech startach. Jednak jadąc bez Daniela Jeleniewskiego nie było to tak oczywiste. Trzynasty bieg na swoją korzyść rozstrzygnęli ostrowianie, wygrywając 4:2. Przed biegami nominowanymi przewaga Motoru stopniała do wyniku 43:35.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: biegi nominowane

W pierwszym biegu nominowanym trener Mariusz Staszewski zdecydował się na podwójną rezerwę taktyczną. W miejsce Adama Ellisa pojechał Patryk Dolny, a Jonasa Jeppesena zastąpił Kamil Brzozowski. Dariusz Śledź nie miał zbyt dużego pola manewru, ponieważ Oskar Bober pojechał już w dopuszczalnych pięciu biegach. Dlatego pod taśmą ustawili się Stanisław Burza i Maciej Kuciapa. Rezerwa taktyczna okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem pewne pięć punktów do mety przywieźli ostrowianie. Drugą jedynkę w całym spotkaniu na swoim koncie zapisał Kuciapa, a biegu ze spalonym sprzęgłem nie ukończył „Stanley”.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: półfinał

Ostatnia gonitwa dnia decydowała o wszystkim. Awans do finału 2. Ligi Żużlowej dawał ekipie Speed Car Motoru Lublin każdy wynik, oprócz przegranej 1:5, lub ewentualne 0:5. Tak czarny scenariusz nie może się sprawdzić, kiedy pod taśmą ustawia się Paweł Miesiąc i Bjarne Pedersen. W zespole TŻ Ostrovii, ponownie na polach startowych zameldowali się Dolny i Brzozowski. Od startu do mety pewnie prowadził Miesiąc dając lubelskim koziołkom awans do finału 2. Ligi Żużlowej. Kolejno linię mety mijali Dolny i Brzozowski, a stawkę zamykał Pedersen.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: podsumowanie

Mimo, iż faworytem spotkania była drużyna Speed Car Motoru Lublin, to zespół z wielkopolski zostawił kawał serca na torze i był bliski sprawienia sporej niespodzianki. Najjaśniejszymi punktami TŻ Ostrovii Ostrów Wlkp. byli Kamil Brzozowski i Patryk Dolny, kolejno 11+4 i 13+1. Na pewno więcej można było spodziewać się po Adamie Ellisie, który ani razu nie przyjechał do mety na pierwszej pozycji.

W drużynie Speed Car Motoru Lublin najlepiej punktowali Paweł Miesiąc (14+1) i Oskar Bober (13). Poniżej oczekiwań spisał się Maciej Kuciapa, który przy swoim nazwisku zapisał tylko 2 „oczka” zdobyte na defektach kolegów. Dobry początek w wykonaniu Stanisława Burzy (4), zmienił się w walkę ze słabo spisującym się sprzętem w dalszej części zawodów. Emil Peroń dorzucił cenne 2+1, które w ogólnym rozrachunku mogły okazać się decydujące w awansie do finału 2. Ligi Żużlowej. Dużym osłabieniem lublinian był brak Daniela Jeleniewskiego, który po meczu udał się na szczegółowe badania do szpitala.

Na trybunach zasiadło ok. 7 000 kibiców.

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: półfinał

Speed Car Motor Lublin powalczy o awans do Nice 1. Ligi ŻużlowejHAWA Startem Gniezno już w najbliższą niedzielę. Pierwsze spotkanie finałowe odbędzie się na torze przy Al. Zygmuntowskich 5 o godzinie 18:30. Rewanż w pierwszej stolicy Polski 17 września.

Pomeczowe wypowiedzi:

Mariusz Staszewski (trener TŻ Ostrovii Ostrów Wlkp.): Chłopaki zostawili dzisiaj serce na torze i wynik był naprawdę bliski, nie dużo nam brakowało. Myślę, że można powiedzieć, że przegraliśmy ten finał już w Ostrowie, ponieważ dwa punkty przewagi to było zdecydowanie za mało. Jestem zadowolony z całej drużyny, bo nawet ci, którzy nie jechali biegów nominowanych pomagali w parkingu i Patrykowi Dolnemu i Kamilowi Brzozowskiemu, także nie mam zastrzeżeń. Brakowało pewnie troszkę punktów juniorów, ale to są bardzo młodzi chłopcy i dzisiaj jechaliśmy czterema juniorami w składzie, także myślę, że i tak szacun. Oceniano nas przed sezonem jako trzecią siłę w tej lidze i niestety na koniec tak wyszło. Liczyliśmy, że Patryk i Kamil złapią szybciej tę formę prędzej i wtedy złapalibyśmy te play-offy z większego pułapu. Ale teraz już nie ma co gdybać, serce zostawialiśmy w każdym meczu.

Patryk Dolny (zawodnik TŻ Ostrovii Ostrów Wlkp.): Na początku nie było jakoś idealnie i nie wszystkim pasowały przełożenia, ale cały czas drużyną dążyliśmy w tę samą stronę i to skutkowało. Niestety punkty nam pouciekały na początku i niestety nie wyszło, nie udało nam się awansować dalej, ale cieszymy się z tego, że pokazaliśmy, że nie byliśmy wcale słabszą drużyną od Lublina i to nas napawa optymizmem na przyszły sezon. Tor był dzisiaj taki trochę ostrowski i to nam też pomogło przez te opady, co na pewno było dla nas lepsze niż jakby miało być twardo, bo z tym mamy w tym sezonie problemy. Drużyną jesteśmy wszyscy na tym samym poziomie i bardzo chcemy się rozwijać, chcemy walczyć i nie przestaniemy na tym co działo się w tym sezonie. Jesteśmy trzecią drużyną ligi i czekamy teraz na to co będzie. Przy okazji chciałbym bardzo podziękować mojemu klubowi i przede wszystkim Mariuszowi Staszewskiemu i Grzegorzowi Walaskowi za pożyczenie silnika na dzisiejsze spotkanie. Po drobnych korektach czułem się bardzo szybki i dzięki temu mogłem tutaj powalczyć jak równy z równym.

Kamil Brzozowski (zawodnik TŻ Ostrovii Ostrów Wlkp.): Bardzo się staraliśmy, wszyscy zostawili serce na torze. Szkoda, że się nie udało, bo na prawdę mało nam zabrakło do tego, aby sprawić niespodziankę. Taki jest sport, gratuluję chłopakom z Lublina, bo byli dzisiaj lepszą drużyną od nas. Tor był lekko przyczepny, powiem szczerze, że we czwartek chyba wszyscy zgodnie stwierdzili, że nie dałoby rady na tym torze pojechać, bo była taka guma, że podejrzewam, że nikt by się nie wyłamał w ten drugi łuk. Dzisiaj tor był fajny, równy dla wszystkich i najważniejsze jest to, że wracamy do domu cali i zdrowi.

Adam Ellis (zawodnik TŻ Ostrovii Ostrów Wlkp.): To było ciężkie spotkanie, zacięta walka z silną drużyną z Lublina. Szkoda tych dwóch punktów z Ostrowem, bo nie weszliśmy do finału, ale jest jak jest. Tor dzisiaj był świetny, zwłaszcza po tym jakim go widziałem wczoraj. Lubelski klub zrobił świetną robotę przygotowując tor na dobre ściganie. Jeśli chodzi o ten upadek w czwartym biegu to mieliśmy dobry start, a mnie na wejściu w łuk podniosło na śliskim. Widziałem Daniela po wyścigu i mam nadzieję, że nic mu nie będzie i cały i zdrowy wystąpi w finale.

Jonas Jeppesen (zawodnik TŻ Ostrovii Ostrów Wlkp.): Było ciekawie, trochę ciasno na łukach. Przez ostatnie dni padało i ciężko było im pewnie przygotować tor, ale dali radę. Mi zajęło trochę czasu, żeby dojść do ładu z ustawieniami, nie miałem dzisiaj swojego mechanika. To było ciężkie ściganie, ale myślę, że tor jest dobrze przygotowany. Mogliśmy się jednak trochę więcej o nim dowiedzieć przed meczem. To mój pierwszy mecz w drużynie z Ostrowa i trochę szkoda, że nie mogłem jeździć wcześniej.

Paweł Miesiąc (zawodnik Speed Car Motoru Lublin): Cieszymy się całą drużyną ze zwycięstwa, wiadomo, że byliśmy mocno osłabieni, bo nie było Daniela Jeleniewskiego i Roberta Lamberta. Było ciężko, ale wygraliśmy i teraz już myślimy tak naprawdę o finale, bo gdybyśmy nie wygrali tego meczu z Ostrowem u siebie, to już nie mielibyśmy czego szukać dalej.  Tor był dzisiaj dobry, wszyscy sprostali zadaniu i przygotowali go najlepiej jak to było możliwe.

Oskar Bober (zawodnik Speed Car Motoru Lublin): Całkiem dobry występ w moim wykonaniu, szkoda tego szóstego biegu, ponieważ tam trochę się nie zrozumieliśmy z Danielem, potem za bardzo się podpaliłem, bo czułem, że jestem w stanie wyprzedzić zawodnika, ale niestety nie wyszło, mój błąd. Wynik dobry zarówno drużynowo jak i indywidualnie. Do Gniezna pojedziemy z marszu, myślę, że dzisiejszy mecz był takim bardzo dobrym treningiem, bo wiadomo, że trening treningiem, a przychodzą zawody i zawsze jest trochę inaczej. Myślę, że to wszystko dobrze wygląda, przed nami dwa dni odpoczynku i czekamy na niedzielę. W finale spotykają się dwie najlepsze drużyny ligi, dwumecz zaczynamy od zera. Czy będzie ciężko? Ostrów też dzisiaj nie przyjechał tutaj na wycieczkę i zdawaliśmy sobie z tego doskonale sprawę. Podchodzimy w pełni skoncentrowani do każdego meczu, dzisiaj nie lekceważyliśmy rywala i z Gnieznem będzie na pewno tak samo. Czujemy się dobrze na tym torze, mamy świetne wsparcie od kibiców tak w domu jak i na wyjeździe, także czujemy się mocni i jedziemy po pierwszą ligę, a co wyjdzie, to zobaczymy.

Stanisław Burza (zawodnik Speed Car Motoru Lublin): Zaczęło się fajnie, od wygranej, potem w drugim biegu motocykl dziwnie się zachowywał, tracił moc, potem musiałem niestety zmienić motocykl, który jechał słabo i ze startu i na trasie. Tor dzisiaj nie pozwalał za bardzo na to, żeby się napędzić na orbicie, kilka razy szedłem szeroko, ale tylko na tym traciłem. Dzięki Bogu wygraliśmy to spotkanie, które było na styku do samego końca. Teraz przed niedzielą muszę odremontować silnik i mam nadzieję, że będzie szybki jak wcześniej.

Emil Peroń (zawodnik Speed Car Motoru Lublin): Nie jestem zadowolony z mojego występu, myślałem, że uda mi się dołożyć więcej „oczek” do mojego dorobku, ale nie ma co się załamywać, szykujemy się na niedzielę. Tor był naprawdę dobrze przygotowany, było przyczepnie, ale bezpiecznie.

Wyniki:

Speed Car Motor Lublin – 47 pkt.
9. Bjarne Pedersen – 9+1 (2*,3,2,2,0)
10. Stanisław Burza – 4 (3,1,0,0,d)
11. Paweł Miesiąc – 14+1 (3,3,3,2*,3)
12. Maciej Kuciapa – 2 (0,d,1,0,1)
13. Daniel Jeleniewski – 3 (3,d,-,-)
14. Oskar Bober – 13 (3,1,3,3,3)
15. Emil Peroń – 2+1 (0,2*,0)

TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp. – 43 pkt.
1. Jonas Jeppesen – 5 (1,1,2,1,-)
2. Łukasz Sówka – 3+1 (0,2,1*,-)
3. Kamil Brzozowski – 11+4 (1*,3,3,1*,2*,1*)
4. Patryk Dolny – 13+1 (2,2*,1,3,3,2)
5. Adam Ellis – 7 (w,2,2,2,1,-)
6. Kamil Nowacki – 1+1 (1*,0,0)
7. Marcel Studziński – 3 (2,1,0)

Bieg po biegu:
1. Burza, Pedersen, Jeppesen, Sówka – 5:1 (5:1)
2. Bober, Studziński, Nowacki, Peroń – 3:3 (8:4)
3. Miesiąc, Dolny, Brzozowski, Kuciapa – 3:3 (11:7)
4. Jeleniewski, Peroń, Studziński, Ellis (w) – 5:1 (16:8)
5. Miesiąc, Sówka, Jeppesen, Kuciapa (d) – 3:3 (19:11)
6. Brzozowski, Dolny, Bober, Jeleniewski (d) – 1:5 (20:16)
7. Pedersen, Ellis, Burza, Nowacki – 4:2 (24:18)
8. Bober, Jeppesen, Sówka, Peroń – 3:3 (27:21)
9. Brzozowski, Pedersen, Dolny, Burza – 2:4 (29:25)
10. Miesiąc, Ellis, Kuciapa, Studziński – 4:2 (33:27)
11. Bober, Ellis, Brzozowski, Burza – 3:3 (36:30)
12. Bober, Miesiąc, Jeppesen, Nowacki – 5:1 (41:31)
13. Dolny, Pedersen, Ellis, Kuciapa – 2:4 (43:35)
14. Dolny, Brzozowski, Kuciapa, Burza (d) – 1:5 (44:40)
15. Miesiąc, Dolny, Brzozowski, Pedersen – 3:3 (47:43)

Sędzia: Remigiusz Substyk
Komisarz toru: Jacek Krzyżaniak

Speed Car Motor Lublin – TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.: fotorelacja

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.