Mercedes-Benz GLB, lepsza Alpine A110 oraz Bentley Flying Spur | podsumowanie tygodnia #2

Czerwiec stoi pod znakiem ekscytujących premier. Po raz pierwszy zobaczyliśmy SUVa Mercedes-Benz GLB, Alpine podkręciło model A110, a Bentley pokazał nową, arystokratyczną limuzynę Flying Spur.

Autor: Kacper Majdan

Mercedes-Benz GLB

Trzeba kuć żelazo póki gorące. Mercedes zdaje sobie z tego sprawę, dlatego przy nieustającej popularności SUVów, pokazuje kolejny model. Rozmiary auta zbliżone są Mercedesowi GLC a nie klasie B (co dziwi patrząc na nazewnictwo).

Zacznijmy od designu. Owszem, cały samochód mieści się w języku stylistycznym Mercedesa a sam projekt jest raczej konserwatywny, ale nie jest żadną podniesioną i zwiększoną kopią innego modelu. Nawet wnętrze pomimo licznych podobieństw do klasy A, jest nowe.

Mercedes-Benz GLB

Ciekawostką jest to, że GLB oferuje trzeci rząd siedzeń, co patrząc na jego rozmiary, nie jest na porządku dziennym. Dwa składane fotele w trzecim rzędzie pomieszczą osoby do 168 cm. Pasażer może korzystać z uchwytów na napoje czy gniazd USB a same siedziska mają system ISOFIX.

Pod maską znajdziemy cztery silniki, to jest:

  • GLB 200 – benzynowy 1.3, moc 163 KM
  • także GLB 250 4MATIC – benzynowy 2.0, moc 224 KM
  • oraz GLB 200d – diesel 2.0, moc 150 KM (w opcji również z napędem 4MATIC)
  • i GLB 220d 4MATIC – diesel 2.0, moc 190 KM

Samochód trafi do Europy pod koniec roku. Oficjalne ceny nie zostały jeszcze podane, ale możemy spodziewać się czegoś na poziomie 150-170 tys.

Alpine A110S

Alpine A110 jest już z nami dłuższy czas. Właśnie ten model wskrzesił markę podlegającą Renault, która ma konkurować z autami sportowymi jak Porsche Cayman. Nowa wersja, ma jeszcze bardziej zintensyfikować sportowy feeling.

Alpine A110S

Sztywniejsze sprężyny, hamulce Brembo i opony Michelin Pilot Sport 4 mają sprawić, że A110S będzie jeszcze ostrzejsza niż wersja podstawowa. Zamawiając samochód możemy dokupić dach oraz obręcze kół z włókna węglowego, co obniży już i tak ekstremalnie niską wagę wynoszącą 1114 kg.

Za napęd posłuży benzynowa jednostka 1.8 o mocy 292 KM i 320 Nm. Silnik ten w innych odmianach mocy znamy ze zwykłego A110 czy z Renault Megane RS.

Alpine A110S zobaczymy na drogach jeszcze w tym roku. Polska cena nie jest póki co znana, ale we Francji wynosi 66 500 euro.

Bentley Flying Spur

O Bentleyu Flying Spur już pisaliśmy, jednak nie mogło go zabraknąć w tym podsumowaniu. W przypadku aut jak Bentley, mówimy o pewnego rodzaju absolucie i punkcie odniesienia. Dlaczego? Flying Spur to ociekająca luksusem limuzyna, która osiągi ma na poziomie superaut.

Najmocniejsza wersja z silnikiem W12 o mocy 626 bhp do 100 km/h rozpędzi się w 3,7 s. To wszystko w aucie ważącym blisko 2,5 tony. Bez pasażerów.

Bentley Flying Spur z pyszczka

Za ten luksusowy odrzutowiec trzeba sporo zapłacić. Wersja podstawowa napędzana silnikiem V8 zaczyna się od ok. 750 tys. Za wersję z silnikiem W12 musimy zapłacić ok. 100 tys. więcej.

Co działo się w ubiegłym tygodniu? Przegląd tygodnia #1 znajdziecie na naszej stronie motormag.pl.