Świat motoryzacji podzielił się na pół w obliczu premiery nowego Jaguara F-Type z czterocylindrowym silnikiem. Czy jest to przykład upadku brytyjskiej marki? Czy może zgrabne lądowanie na cztery łapy w obliczu rynkowych realiów?

Każdy z nas z pewnością marzył o chwili za kółkiem sportowego auta wśród alpejskich przełęczy wijących się bez końca. A co jeśli mamy dostęp do auta, ale do lokalizacji ze snów już niekoniecznie? Marzenie trzeba dostosować do panujących warunków.

…a przynajmniej stylistycznie. Puma zmieniła swój segment, a design może się podobać, jednak raczej innej grupie odbiorców. Czy „przebranżowienie” wyszło Fordowi na dobre?

Stworzyć budżetowe auto lubiane przez wszystkich nie jest łatwą sprawą. Udało się to tylko kilka razy w historii, a na jej kartach zapisał się także Peugeot z legendarnym 205 GTI – ikoną wzorowego prowadzenia i chuligańskiego sprytu.

Użytkowe pickupy coraz częściej zaczynają służyć właścicielom na codzień, nie tylko do pracy. Producenci mierzą się więc z ich „ułagadzaniem”, przy zachowaniu ładunkowo-terenowych możliwości. A co z nowym L200?

Czy nowa Honda Jazz wyzbyła się w końcu cech szufladkujących ją jako auto dla kapelusznika? Okazuje się, że od teraz… nie musi! 

Włókno węglowe znane jest w motoryzacji od kilku dekad, ale do bardziej „cywilnego” sektora zawitało dopiero z początkiem nowej ery. McLaren polubił się z carbonem i jest jego skutecznym ambasadorem, bez względu na model.

Jeżeli z „klasycznym Volvo” kojarzy Ci się głównie szereg kanciastych modeli kombi – udanych i uczciwych jak klopsiki w IKEA – to znaczy, że nie znasz prawdziwej historii szwedzkiej legendy. Choć linią i designem P1800 przywodzi na myśl najwspanialsze włoskie projekty, model ten celował w zupełnie innego klienta i był czymś niezwykle awangardowym jak na skandynawskie standardy. Dziś budzi podobnie mylne skojarzenia i to jeden z atutów rzadkiego, choć jednego z najbardziej globalnych projektów Volvo.

Poprzedni rok był zatem dla Francuzów nie lada wyzwaniem – zastąpić bestsellera nigdy nie jest łatwo, zwłaszcza we wschodzącym segmencie, w którym niemal każdy już producent ma swoją propozycję. Nasze pierwsze jazdy nowym Renault Captur potwierdzały to, czego można było się spodziewać. Od początku model ten bazuje na Clio, kolejnym hicie z Francji, a najnowsza jego odsłona dosłownie zmiata z nóg rywali. Captur nie był więc aż taką rewolucją pod kątem spełnienia oczekiwań, ale przyszła pora na nieco dłuższy dystans za jego kierownicą.

Już dawno minęły czasy oceniania poziomu luksusu auta po oferowanym komforcie. Dziś liczy się szok przechodnia, ostentacja i banknoty emitowane z wydechu zamiast spalin. Rolls Royce Phantom od lat jest dyrektorem tej dziwnej szkoły, umiejętnie zachowując jednak twarz daleką od zniewagi marki czy postrzegania jako twór pozerski.