Tesla najszybszy samochód

Tesla Model S Plaid – najszybszy samochód w historii, ale po co się chwalić?

Elon Musk to szalona postać. Raz robi kolosalny szum wokół pickupa, wykonanego z kilku płaskich kawałków blachy, a raz dodaje do oferty najszybsze auto na świecie, czym specjalnie chwalić się nie zamierza.
Elon Musk to szalona postać. Raz robi kolosalny szum wokół pickupa, wykonanego z kilku płaskich kawałków blachy, a raz dodaje do oferty najszybsze auto na świecie, czym specjalnie chwalić się nie zamierza.

Tesla najszybszy samochód

Tesla Model S nie jest świeżą konstrukcją. Pomimo futuryzmu – zwłaszcza wewnątrz – przez osiem lat zdążyła się opatrzyć i na nikim nie robi już wrażenia. W takich sytuacjach producenci zazwyczaj robą liftingi z drobnymi zmianami, mającymi na celu odświeżenie detali jak zderzaki, felgi, lampy czy lakiery, a następnie przedstawiane są jako zupełnie nowe samochody. Tego typu zabiegi wszyscy znamy chociażby z Volkswagena, w którym nie musi zmienić się właściwie nic, żeby koncern uznał auto za nowość.

Tesla najszybszy samochód w historii | Osiągi

Tesla poszła inną drogą, która dla nas – miłośników motoryzacji – powinna być znacznie bardziej atrakcyjna. W końcu, na co nam nowy odcień lakieru i dach w kontrastującym kolorze, skoro możemy mieć najszybsze auto w historii? Taka jest właśnie Tesla Model S Plaid. Do 100 km/h na godzinę samochód przyśpiesza w mniej niż 2.1 sekundy. Jakby tego było mało, 1/4 mili przejedzie w mniej niż 9 sekund. Zasięg? 840 kilometrów. Można by rzec, że to najoszczędniejszy sposób, by na takim dystansie zawstydzić właściciela Bugatti Chriona czy McLarena Senny. Za 600 000 zł. otrzymamy 1 115 KM i prędkość maksymalną wynoszącą 320 km/h. Pamiętacie szalony rajd na Nürburgringu dziwnego modelu S, mający odwrócić uwagę od Porsche Taycana? Chyba już wiemy, co to było. Najszybszy przejazd na Laguna Seca to kolejna wisienka na torcie obnażająca potencjał Modelu S.

Jeżeli stworzenie szalonego pojazdu to za mało, to po Elonie Musku – założycielu Tesli – można spodziewać się szalonego marketingu. Niespodzianki w tej materii nie zabrakło, ale innej niż wszyscy się spodziewali. O aucie jest względna cisza, a akcje – jak to często bywa – nie poszybowały w powietrze. Często brak marketingu to najlepszy marketing, czy będzie tak w tym przypadku, przekonamy się dopiero pod koniec 2021 roku (jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a różnie to w Tesli bywa). Jeżeli na ulicach zaczną pojawiać się sedany, znikające w ułamku sekundy na horyzoncie, to zabieg bez zbędnego gadania uznamy za udany. Od dwóch dni na stronie Tesli auta można konfigurować i zamawiać.

Polub nas na Facebooku!