Lancia Hyena Zagato

Lancia Hyena Zagato – jeszcze lepsza Delta Integrale?

Aukcja RM Sotheby's regularnie dostarcza nam wyjątkowe auta, o których istnieniu wielu z nas nie miało pojęcia. Lancia Hyena jest tego idealnym przykładem.
Aukcja RM Sotheby's regularnie dostarcza nam wyjątkowe auta, o których istnieniu wielu z nas nie miało pojęcia. Lancia Hyena jest tego idealnym przykładem.

Lancia Hyena Zagato

Lancia Hyena stworzona przez Zagato to niesamowicie rzadkie, wykonane ręcznie coupé. Auto bazuje na jednym z najznamienitszych hot-hatchy – Lancii Delcie Integrale. Ta konkretna Hyena jest efektem marzenia Paula Konta, który stworzył wyjątkową konfigurację. Teraz za sprawą aukcji RM Sotheby’s można stać się jej posiadaczem.

Przeczytaj również: Lancia Delta Integrale Final Edition

Lancia Hyena Zagato

To niecodzienne coupé wyprodukowano w nakładzie zaledwie 24 egzemplarzy. Z jednej strony – patrząc na oryginalną stylistykę – to szkoda. Z drugiej strony posiadanie takiego auta w swojej kolekcji, niewątpliwie podniesie prestiż naszego garażu. Mówiąc krótko – jest się czym chwalić przed kolegami. Mówimy przecież o ręcznie wykonywanym, włoskim coupé stworzonym z włókna węglowego z metką Zagato – to prawdopodobnie jeden z niewielu kluczy do sukcesu na czterech kołach. Dodajmy do tego sportowy rodowód Delty Integrale i mamy komplet.

Włókno węglowe to coś znacznie więcej, niż trend ubierania nim absurdalnie ciężkich, dużych i niesportowych samochodów. W tym przypadku miało ono swój konkretny cel – Hyena miała być możliwie najlżejsza. Cel niewątpliwie osiągnięto, ponieważ ważyła 190 kg mniej niż Delta Integrale. W połączeniu z 250-konnym (lub opcjonalnie 300-konnym) silnikiem otrzymujemy maszynę kompletną, która nie tylko dobrze wygląda, ale też jeździ. Pytanie tylko, ile czasu tak rzadkie auto faktycznie spędzi na drogach.

Lancia Hyena Zagato wnętrze

Gdy weźmiemy Lancię Deltę Integrale, obudujemy ją włóknem węglowym, ręcznym wykonaniem i napisem Zagato, faktycznie możemy otrzymać hybrydę idealną. Do tego przy tylko 24 egzemplarzach możemy być pewni, że otrzymamy auto, którego prawdopodobnie nigdy nie zobaczymy na ulicy. Szczególnie, że opisywany egzemplarz jako jedyny wyjechał z fabryki w kolorze Madras Blue i jako jeden z trzech z mocniejszym, 300-konnym silnikiem.

Link do aukcji RM Sotheby’s