Korytarz życia

Korytarz życia – pamiętajmy o bezpieczeństwie!

Dynamiczny rozwój infrastruktury drogowej, coraz większa liczba samochodów i niestety coraz mniejsze poczucie odpowiedzialności kierowców powodują, że kolejne aspekty ruchu drogowego muszą zostać uporządkowane prawnie. Opinia publiczna bombardowana jest informacjami o marnym poziomie bezpieczeństwa na drogach, o codziennych tragicznych wypadkach, o kierowcach z promilami. Mimo to bezrefleksyjnie przechodzimy do kolejnego dnia. Za mało jest propozycji oraz rozwiązań mających na celu zmiany – zarówno w obszarze legislacyjnym, jak również w podejściu mentalnym – które poprawiłyby szeroko rozumianą jakość jazdy. Jednym z takich rozwiązań jest korytarz życia. 
Dynamiczny rozwój infrastruktury drogowej, coraz większa liczba samochodów i niestety coraz mniejsze poczucie odpowiedzialności kierowców powodują, że kolejne aspekty ruchu drogowego muszą zostać uporządkowane prawnie. Opinia publiczna bombardowana jest informacjami o marnym poziomie bezpieczeństwa na drogach, o codziennych tragicznych wypadkach, o kierowcach z promilami. Mimo to bezrefleksyjnie przechodzimy do kolejnego dnia. Za mało jest propozycji oraz rozwiązań mających na celu zmiany – zarówno w obszarze legislacyjnym, jak również w podejściu mentalnym – które poprawiłyby szeroko rozumianą jakość jazdy. Jednym z takich rozwiązań jest korytarz życia. 

Korytarz życia

Artykuł powstał we współpracy z Władcami Dróg

Wprowadzenie przepisu to jedno i jest to stosunkowo proste. Druga część funkcjonowania przepisu to świadome stosowanie, poparte przekonaniem o jego celowości i skuteczności. Nic tak nie działa na wyobraźnię jak liczby. Statystycznie utworzenie korytarza życia może przyspieszyć przybycie pojazdów ratunkowych nawet o cztery minuty i zwiększyć szanse na przeżycie ofiar nawet o 40% (wg Agencji rządowej odpowiedzialnej za płatne autostrady w Austrii). Argument, z którym nie sposób dyskutować.

Ustawiając korytarz życia, należy dążyć do usytuowania pojazdu w sposób równoległy do drogi, unikając podjeżdżania do krawędzi na skos. W przestrzeni publicznej istnieje powszechne błędne przekonanie, że pas awaryjny (czyli część pobocza służąca do zatrzymywania się i postoju pojazdów unieruchomionych z przyczyn technicznych) istnieje po to, aby umożliwić przejazd pojazdom uprzywilejowanym. Tworząc przejazd dla pojazdów ratunkowych (w tym dla pomocy drogowej/służby drogowej) możemy wjechać na pas awaryjny, ale nie traktujemy go jako trasy jego przejazdu. Ponadto w sytuacjach, kiedy nie ma dużego natężenia ruchu, nie trzeba starać się na siłę tworzyć pasa ratunkowego. 

W Danii przyczepiając białą płachtę z przodu pojazdu, zaliczamy się do tzw. pojazdów uprzywilejowanych w szczególnych przypadkach. Wówczas samochodem prywatnym możemy korzystać z korytarza życia pod warunkiem przewożenia osoby potrzebującej pomocy.

Według przepisów pojazd uprzywilejowany to taki, który wysyła jednocześnie sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie. Dodatkowo ma włączone światła mijania lub drogowe. Określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego. Pojazdu uprzywilejowanego nie wolno wyprzedzać w obszarze zabudowanym, poza miastem jest to dozwolone. Kierowca ma obowiązek ułatwienia przejazdu pojazdu uprzywilejowanego. To ułatwienie rozumiane jest jako niezwłoczne usunięcie się z jego drogi lub zatrzymanie się, ale tylko wówczas, gdy jest to konieczne dla jego swobodnego i bezpiecznego przejazdu. Tyle stanowią przepisy na dzień dzisiejszy.

Korytarz życia

Żaden przepis nie powinien być stosowany zawsze i bezwzględnie w sposób literalny bez wcześniejszej refleksji. Sposób zachowania uczestnika ruchu drogowego zależy od konkretnych okoliczności i sytuacji na drodze. Należy podkreślić, że stosowanie korytarza życia ma zastosowanie podczas dużego natężenia ruchu (zatoru/korka drogowego). W pozostałych sytuacjach kierowca powinien właściwie ocenić sytuację i podjąć odpowiednie działania. Trzeba pamiętać, że w celu zapewnienia płynnej jazdy samochodu ratunkowego w niektórych sytuacjach można, a nawet trzeba: wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle; wjechać na pobocze, pas awaryjny, pas zieleni, pas rozdzielający jezdnie; zwiększyć prędkość. 

Jak zachować się, kiedy widać lub słychać np. karetkę?
1. Unikać gwałtownego hamowania.

2. Nie panikować, a przeanalizować sytuację na drodze i adekwatnie do tego podjąć działania.
3. Swoją postawą na drodze pokazać kierowcy pojazdu uprzywilejowanego, że go widzimy (włączenie kierunkowskazu, spojrzenie w lusterko, podjechanie bliżej krawędzi jezdni).
4. Pamiętać o tym, że może jechać więcej niż jeden pojazd uprzywilejowany (np. kolumna, dwie karetki…).
5. Unikać bardzo głośnego słuchania muzyki.
6. Patrzeć w lusterka.

Niestosowanie się do tych zasad to najczęstsze błędy kierowców. 

Kolejnym etapem usprawnienia ratownictwa drogowego z pewnością będzie komunikat w samochodach, że zbliża się taki pojazd. Auta już rozpoznają znaki, więc dlaczego nie miałyby rozpoznawać pojazdu jadącego na sygnale? Dodatkowo analizowana jest możliwość automatycznego włączania zielonego światła na trasie przejazdu służb ratunkowych.

Z przeprowadzonego w czerwcu 2018 r. na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego badania postaw i opinii społeczeństwa względem bezpieczeństwa ruchu drogowego wynika, iż znaczna większość Polaków zdecydowanie popiera wprowadzenie do stosowania na drogach korytarzy życia.
Jest to niewątpliwie potrzebna zmiana, która pokazuje, że zasady naszego zachowania na drodze muszą podlegać aktualizacji. Argument, że mam prawo jazdy od 40 lat i wiem najwięcej, coraz bardziej traci na znaczeniu. Dynamika zmian w przepisach i dostępnych technologiach zarówno w pojeździe, jak i infrastrukturze drogowej powoduje, że wiedza kierowców wymaga aktualizowania.

Artykuł pochodzi z #5 Magazynu Motór

magazyn motór numer 5 tede okładka