Blokada alkoholowa

Blokada alkoholowa – elektroniczny czyściec

Mieszkanka wybuchowa w postaci alkoholu, brawury i nieodpowiedzialności od lat zalewa polskie drogi. Niestety, statystyki przedstawiające liczbę kierujących pod wpływem alkoholu przerażają za każdym razem, kiedy są podawane do publicznej wiadomości i to nie tylko przy okazji świąt czy długich weekendów. Podczas samej tylko „Akcji Znicz” w 2019 zatrzymanych zostało 1,2 tys. kierowców będących pod wpływem alkoholu. Jaka faktycznie jest skala problemu i czy istnieje „czyściec” dla osób, które żałują popełnionego czynu?
Mieszkanka wybuchowa w postaci alkoholu, brawury i nieodpowiedzialności od lat zalewa polskie drogi. Niestety, statystyki przedstawiające liczbę kierujących pod wpływem alkoholu przerażają za każdym razem, kiedy są podawane do publicznej wiadomości i to nie tylko przy okazji świąt czy długich weekendów. Podczas samej tylko „Akcji Znicz” w 2019 zatrzymanych zostało 1,2 tys. kierowców będących pod wpływem alkoholu. Jaka faktycznie jest skala problemu i czy istnieje „czyściec” dla osób, które żałują popełnionego czynu?
Tekst: Michał Chrobok

Blokada alkoholowa – Zacznijmy od podstaw

Postawmy sprawę jasno: społeczeństwo, a w szczególności osoby związane ze światem motoryzacji, musi zdecydowanie potępić takich kierujących. Należy również zadbać o nieuchronność surowej kary, która powinna odstraszać od podejmowania ryzykownych zachowań na drodze. Ich konsekwencje zazwyczaj ponoszą przypadkowe ofiary pijanych kierowców. Taką osobą może być każdy – Ty i ja.

Ci, którzy zostaną zatrzymani pod wpływem alkoholu, już na „dzień dobry” tracą prawo jazdy, a później czekają na pełen wymiar kary, również tej finansowej. Ich tłumaczenia są zazwyczaj takie same: „ale ja piłem tylko trochę dzień wcześniej”, „tylko kawałek chciałem przejechać”, „wydawało mi się, że jestem już trzeźwy”, „ale to przecież było tylko jedno piwo”…

W mojej pracy zawodowej bardzo często pojawią się klienci, którzy utracili uprawnienia do kierowania pojazdami z przyczyn wskazanych powyżej. Dolegliwości wynikające z tej kary są dość bolesne, ponieważ dezorganizują życie osobiste i zawodowe. W ten sposób wiele osób pozbawionych zostaje możliwości dalszego zarabiania na życie, w związku z czym muszą szukać nowej pracy, co niekiedy wiąże się ze zmianą wyuczonego zawodu.

Blokada alkoholowa – Dla kogo?

W tym momencie wracamy do punktu wyjścia, a więc do blokady alkoholowej, o istnieniu której ludzie dowiadują się zazwyczaj dopiero podczas spotkania z prawnikiem. Kierowca, wobec którego został orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów, ma szasnę zasiąść za kierownicą pojazdu o połowę wcześniej. Taką możliwość przewiduje art. 182a Kodeksu karnego wykonawczego. Co istotne, okres obowiązywania zakazu biegnie dopiero od dnia zwrócenia dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdami.

O orzeczeniu, które ustanawia środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów, sąd zawiadamia odpowiednie organy państwa poprzez przesłanie im odpisu prawomocnego orzeczenia. Jeżeli skazany prowadził pojazd wykonując pracę zarobkową, o zapadłym orzeczeniu sąd zawiadamia ponadto pracodawcę. Na mocy z art. 182a Kodeksu karnego wykonawczego skazany może wystąpić do sądu, który wydał w sprawie wyrok w pierwszej instancji, z wnioskiem o wyrażenie zgody na zmianę sposobu wykonywania zakazu prowadzenia pojazdów. Zmiana polega na tym, iż taka osoba będzie mogła kierować tylko samochodem wyposażonym w blokadę alkoholową. Z takiego dobrodziejstwa mogą skorzystać tylko skazani po odbyciu połowy kary. W wypadku najcięższych przestępstw wobec bezpieczeństwa w ruchu drogowym, możliwość skorzystania z takiej alternatywy pojawia się dopiero po 10 latach jego stosowania.

Definicję blokady alkoholowej zawiera art. 2 ust. 84 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który definiuje ją jako: „urządzenie techniczne uniemożliwiające uruchomienie silnika pojazdu silnikowego i pojazdu szynowego, w przypadku gdy zawartość alkoholu w wydychanym przez kierującego powietrzu wynosi co najmniej 0,1 mg alkoholu w 1 dm3”. No dobrze, teorię już znamy i wszystko wydaje się takie proste, lecz w praktyce nie jest tak różowo. Przed wydaniem rozstrzygnięcia sąd musi zbadać wiele okoliczności obejmujących nie tylko stopień stężenia alkoholu u skazanego, ale również to, czy skazany przestrzega zakazu kierowania samochodami, czy uregulował orzeczone świadczenia finansowe oraz, co bardzo ważne, czy żałuje swojego czynu.

Spełnienie tych przesłanek ma uzasadniać przekonanie sądu, że po skróceniu okresu wykonywania zakazu prowadzenia pojazdów ich prowadzenie przez skazanego nie będzie zagrażać bezpieczeństwu w ruchu. Aby sąd wydał korzystne rozstrzygnięcie, uzasadnienie wniosku musi mieć naprawdę mocne argumenty, gdyż sąd poniekąd bierze na siebie odpowiedzialność, że skazany nie dopuści się ponownie jazdy pod wpływem alkoholu.

Blokada alkoholowa – Koszt

Po uzyskaniu pozytywnego rozstrzygnięcia konieczne staje się zainstalowane blokady alkoholowej. Koszt jej zainstalowania wynosi około sześciu tysięcy złotych, kwota zawiera cenę urządzenia oraz usługi montażu. Coraz więcej firm na polskim rynku oferuje możliwość najmu urządzenia. Zazwyczaj miesięczna opłata w takim wypadku wynosi ok. 200 zł i obejmuje wszelkie koszty.

Nie ulega żadnej wątpliwości, iż pijanych kierowców należy eliminować z dróg w trosce o bezpieczeństwo pozostałych uczestników komunikacji. Skala problemu jest jednak ogromna. Cierpią ofiary wypadków, w których zawinił nietrzeźwy kierowca, cierpią ich rodziny, a w niektórych przypadkach także sami sprawcy, który przekroczyli granicę 0,2 w sposób nieświadomy. Elektroniczny system jest pewnego rodzaju czyśćcem dla nich oraz szansą na powrót do pracy. I choć przed nami jeszcze długa droga w kierunku wyeliminowania pijanych kierowców z polskich dróg, to warto wiedzieć, że polskie prawo daje niektórym drugą szansę.

Artykuł powstał we współpracy z blogiem Prawoimotoryzacja.pl oraz bchkancelaria.pl
Materiał pochodzi z #6 Magazynu Motór