FIAT 500L SPORT MULTIJET test – Zamiast Multipli

Choć 500L zawsze pozostawał w cieniu bazowej 500-tki i rzadko obserwujemy go na drogach, model ten wciąż jest w ofercie. Czy ma do zaoferowania coś wartego uwagi?
Choć 500L zawsze pozostawał w cieniu bazowej 500-tki i rzadko obserwujemy go na drogach, model ten wciąż jest w ofercie. Czy ma do zaoferowania coś wartego uwagi?
Tekst i zdjęcia: Łukasz Kamiński

FIAT 500L SPORT MULTIJET |
Pytanie jest zasadne, zwłaszcza, że w przyszłym roku minie 10 lat od rozpoczęcia produkcji 500L. Nie ma co się łudzić, że zarówno rodzinne 500L, jak i lifestylowe 500X są tylko tłem dla trzonu sprzedaży, który pełni podstawowy Fiat 500. Przez ten czas Włosi przeprowadzili tylko jeden dyskretny lifting, który odmłodził auto w niewielkim stopniu. Liczby nie pozostawiają złudzeń, sprzedaż z roku na rok maleje, choć i tak jest spektakularnie niska. W 2019 w Europie sprzedano 36,5 tysiąca 500L, w roku ubiegłym już ponad 40% mniej. W USA – tak, tam auto również jest oferowane, od kilku lat liczby nie przekraczają tysiąca sprzedanych aut. Czy na rynku jest jeszcze miejsce na radosnego minivana?

FIAT 500L SPORT MULTIJET

Auto wciąż wydaje się atrakcyjne. Linia bazowego Fiata 500 jest ponadczasowa, a to właśnie o nią oparto design 500L. Z oferty już jakiś czas temu zniknęła wersja 500L Living, nieco dłuższa, mocno nieproporcjonalna, klientom pozostawiając tylko podstawową, w różnych odsłonach stylistycznych. Fiat 500L cechuje się także świetnym współczynnikiem oporu powietrza równnym 0,30 Cx. Gabarytami można powiedzieć, że Fiat jest wymierającym gatunkiem – typowym minivanem, jakie znamy sprzed wielu lat, dalekie od obecnie znanych crossoverów. Na czym polega ta przewaga? A no chociażby na tym, że w przeciwieństwie do choćby dłuższych hatchbacków, w 500L bez problemu przetransportujemy komplet koszykarzy z bagażem. Wewnątrz odczucia są wręcz egzotyczne, rzadko spotyka się samochód o tak ogromnej przestrzeni dookoła, zwłaszcza nad głową. Wrażenie to potęguje także pokaźne przeszklenie wnętrza, na co wpływają przede wszystkim znacznej wielkości okna przy słupkach A, a w testowanym egzemplarzu także przeszklony dach o wielkości 1,5 metra kwadratowego. Zewnętrzne gabaryty podpowiadają raczej niewielkiego kompakta, a w środku wita nas 455-litrowy bagażnik oraz mnóstwo foremnych kształtów dla pokaźnej rodziny. Kufer ponadto posiada ustawny system „Cargo Magic Space” dzięki któremu możemy segregować przewożone przedmioty w zależności od gabarytów, masy, stanu ubrudzenia czy wilgotności, a wszystko dzieje się w sposób bezpieczny i uporządkowany.

Pomijając budowę samochodu służącą zwłaszcza pakowności i funkcjonalności, Fiat 500L to nieustannie auto, w którym lifestyle ma istotne znaczenie. Testowana odmiana Sport wyróżnia się czerwonymi wstawkami (lusterka, zaciski, czy dekle obręczy), które zwłaszcza przy kontrastowym czarnym lakierze i felgach tej samej barwy sprawiają, że samochód jest jeszcze bardziej wyrazisty. W środku zmian jest równie niewiele, ale są odczuwalne. Zmodernizowano zwłaszcza koło kierownicy oraz system inforozrywki, dzięki czemu użytkowanie rodzinnej 500-tki jest teraz przyjemniejsze i prostsze. Wpływ na to mają także liczne schowki, ulokowane w całym wnętrzu pojazdu. Tu także zawitały detale wersji Sport, w postaci chociażby matowego wykończenia deski rozdzielczej, aluminiowego drążka zmiany biegów, czy czerwonych akcentów na tapicerce.

FIAT 500L SPORT MULTIJET

A jak jeździ Fiat 500L SPORT MULTIJET, przez niektórych uważany za wypełnienie luki po legendarnej Multipli? Testowane auto wyposażone było w kolejny wymierający powoli gatunek – najzwyklejsze, wysokoprężne 1.6 o mocy 120 KM. Silnik nieźle spisujący się w połączeniu z sześciobiegową manualną przekładnią, dzięki czemu średnie spalanie to okolice 5-6 litrów. W zależności od rejonu użytkowania, na 50-litrowym zbiorniku pokonamy od 500 do nawet 900 km, jeśli będziemy utrzymywali płynną jazdę oraz prędkość w zakresie 80-100 km/h. W 500L w 2017 roku zmieniono także zawieszenie, które nieco lepiej spisuje się w zakrętach, w ciąż racząc należytym komfortem na nierównościach. Nie jest to idealny kandydat do szybkiego pokonywania zjazdów z autostrady, ale w codziennym użytku bez wątpienia spisze się nieźle. Kabina ponadto jest całkiem dobrze wyciszona, a większe szumy przedostają się do wnętrza dopiero przy 130-140 km/h. Samochód ponadto wyposażony został w pokrętło trybów pracy – Normal, Traction+ oraz Gravity Control. Te dwa ostatnie wspierają przy niższych prędkościach i odpowiednimi nastawami kontroli trakcji imitują poniekąd napęd obu osi. Wspierane jest także zjeżdżenie ze wzniesień.

W życiu codziennym Fiat 500L jest miłym kompanem. Radzi sobie w korkach, na ciasnych parkingach (choć nie jest to miejska 500-tka), a także w trasie. Bez wątpienia jednak nie będzie to samochód dedykowany tym, którzy lubią mocniej wcisnąć pedał gazu lub efektywniej przyspieszać. 500L z dieslem pod maską trzeba poznać by skutecznie wykorzystywać jego potencjał i raczej wariant ten wybiorą osoby skłonne do spokojnych, pozamiejskich wojaży w kilka osób. Warto spieszyć się z zakupem, bo biorąc pod uwagę, że pogłoski mówią o pozostaniu w ofercie w niedługim czasie wyłącznie elektrycznych Fiatów 500, byt 500L tym bardziej staje pod znakiem zapytania. W roku 2021 w ofercie został już tylko benzynowy silnik 1.4 o mocy 95 KM, którego ceny startują od 62 900 zł. Testowana odmiana Sport jest najdroższa i kosztuje przyzwoite 72 300 zł, po promocyjnych obniżkach. Diesel był o 18 000 zł droższy, ale to już przeszłość. Być może Fiat 500L jest ciekawym wyborem dla konserwatystów? Mi przypomniał całkiem przyjemne, niestety powoli odległe lata analogowej, przyjemnej do obcowania motoryzacji.

FIAT 500L SPORT MULTIJET