Motocyklowy lifestyle

Porozmawiajmy o lifestyle’u  | Motocyklowy lifestyle

Na początku pożądaliśmy motocykli, bo kojarzyły się z wolnością. Easy Rider. Radzieckie, niemieckie, czeskie, poamerykańskie, jakiekolwiek – posiadanie motocykla było wyrazem buntu. Kiedy ich liczba urosła, zaczęliśmy być wybredni. Musiały być najszybsze, najwygodniejsze, najlepsze, czasem drogie. Podkreślały status, charakter albo brak piątej klepki właściciela. Historia polskiego motocyklizmu trwa już kilkadziesiąt lat i w każdym pokoleniu są jednostki, dla których jednoślad staje się stylem życia. Dziś widać to bardzo wyraźnie.
Na początku pożądaliśmy motocykli, bo kojarzyły się z wolnością. Easy Rider. Radzieckie, niemieckie, czeskie, poamerykańskie, jakiekolwiek – posiadanie motocykla było wyrazem buntu. Kiedy ich liczba urosła, zaczęliśmy być wybredni. Musiały być najszybsze, najwygodniejsze, najlepsze, czasem drogie. Podkreślały status, charakter albo brak piątej klepki właściciela. Historia polskiego motocyklizmu trwa już kilkadziesiąt lat i w każdym pokoleniu są jednostki, dla których jednoślad staje się stylem życia. Dziś widać to bardzo wyraźnie.

Motocyklowy lifestyle

Zdjęcia: Michał Farbiszewski

Polski rynek zaczyna baczniej spoglądać w stronę motocykli i ciuchów w stylu modern classic oraz custom. Co to znaczy? Coraz więcej motocyklistów, ponad osiągi czy stylistykę rodem z torów MotoGP, ceni klasykę i styl. Chcą korzystać ze swoich pojazdów na co dzień, niezależnie od warunków. Dlatego na popularności zyskują maszyny typu scrambler, których uniwersalny charakter daje dużo swobody. Z drugiej strony pociąga nas styl cafe racerów, które nadają się do weekendowych wypadów na miasto lub do ulubionej kawiarni i często do niczego więcej. Styl ponad funkcjonalność.

motocyklowy lifestyle

Coraz więcej osób zauważa, że motocykl przestał być wyłącznie środkiem transportu, a stał się lifestylem na kołach. Jednoślady regularnie pojawiają się w reklamach telewizyjnych, są istotnymi elementami sesji zdjęciowych marek modowych. Widzimy je na plakatach filmów (chociażby tego o agencie 007), pojawiają się coraz częściej na koszulkach znanych sieciówek, a czasami stają się częścią wystroju domowych salonów. Czy możemy mówić o nadchodzącej rewolucji? Nie, ona już się dokonała. 

Motocyklowy lifestyle | Modern-Classic jako trend

Producenci zauważyli, że trend na motocykle modern, które nawiązują swoją stylistyką do złotych lat 70. i 80., to dobra droga. Dzisiaj prawie każda duża marka motocykli posiada w swojej ofercie zakładkę modern-classic. Prym wiodą tutaj Triumph oraz Ducati. Ta pierwsza firma oparła produkcję w 80 proc. na modelach klasycznych, natomiast druga, między innymi dzięki modelowi i marce Scrambler, jest jednym z liderów sprzedaży. Równocześnie za motocyklami ruszyła cała fala sprzętu oraz akcesoriów stylizowanych na styl retro i vintage. Wszystko to tworzy samonapędzający się mechanizm popularyzowania klasycznego motocyklizmu. Wyobraź sobie: siadasz na motocykl, który daje ogromną frajdę z jazdy, przyciąga wzrok, a Ty wyglądasz stylowo, jednocześnie zachowując bezpieczeństwo – powrót do korzeni w nowoczesnym wydaniu.

Oczywiście nie ma mowy o lifestyle’u i kulturze motocyklowej bez społeczności, a ta na całym świecie rośnie bardzo gwałtownie. Popatrzmy tylko na festiwal Wheels and Waves we Francji. Impreza trwa pięć dni, przewija się przez nią ponad 30 tys. osób. W jej trakcie odbywają się m.in. sprinty cafe racerów, jazda po torach flat truck czy zawody surfingowe. Całość to – przy równolegle trwającej sprzedaży sprzętu i ciuchów, koncertach oraz jedzeniu z Food Trucków – taki Opener Festival, skupiający wyłącznie społeczność custom i classic. 

W Polsce również pojawia się coraz więcej eventów i miejsc koncentrujących się na kulturze jednośladów klasycznych i customowych. Sklepy motocyklowe to już nie tylko sprzedaż sprzętu. W wielu miejscach, oprócz możliwości kupienia kasku, możesz skorzystać z usług lokalnego barbera, a również napijesz się mocnej kawy, ponieważ sklep jest jednocześnie kawiarnią z oldschoolowym ekspresem, będącym częścią wystroju. Najważniejsze, że właśnie w takich miejscach można spotkać ludzi, z którymi wyskoczysz na krótką przejażdżkę po okolicy lub nawet zaplanujesz dłuższą przygodę w stylu heritage. Promotorami w miksowaniu tego wszystkiego są takie marki, jak The Bike Shed z Londynu czy Deus Ex Machina z Sydney. 

spotkania motocyklistów

Motocyklowy lifestyle | F*ck the plastic, ride the classic!

Tak zwana „nowa fala” motocyklistów, która pokochała motocykle cafe racer, brat-style, scrambler, bobber i wszelkiej maści customy, to żadni motocyklowi hipsterzy. Posiadanie wyjątkowego pojazdu, czy to spersonalizowanego w fabryce, czy zbudowanego w lokalnym warsztacie, to pomysł na spędzanie wolnego czasu i wyrażenia siebie. Liczy się styl i wygląd, bo przecież motocykle to sztuka. Czasem jest to też sposób, żeby zmieniać świat.

W 2012 roku w australijskim Sydney wystartował projekt The Distinguished Gentleman’s Ride. Organizatorzy doszli do wniosku, że negatywny wizerunek motocyklistów wymaga zmiany, co można połączyć z realizacją tak szczytnego celu, jakim jest walka z rakiem. Brzmi jak marketingowe pustosłowie, ale w praktyce działa. Uczestnicy z całego świata umawiają się na przejażdżkę motocyklami, zbierają pieniądze na badania nad rakiem prostaty, a smaku całej inicjatywie dodaje idea „aby rajd był dżentelmeński”. Uczestnicy ubierają się elegancko: w garnitury, koszule i jadą na przejażdżkę, zwracając przy okazji uwagę na pomijany męski problem: raka prostaty. Tak proste i dlatego tak skuteczne. Pierwsza polska edycja odbyła się we Wrocławiu w 2014 roku i powtarzana jest co roku, z tą różnicą, że do akcji dołączyły również inne miasta – Łódź, Kraków, Gdańsk i Warszawa.

motocyklowy lifestyle

Idea życia w stylu modern classic nie jest obca osobom ze świata showbiznesu. Swojego umiłowania do customowych motocykli nigdy nie ukrywała śmietanka Hollywood – Tom Cruise, Ryan Reynolds, Tom Hardy czy Keanu Reeves. Ten ostatni z resztą stworzył własną markę motocykli – Arch, której konstrukcje, mimo nowoczesnych rozwiązań, czerpią ze stylu minionych dekad. Wstęp do tego elitarnego klubu jest łatwy. Jeśli posiadasz choć podstawową wiedzę na temat mechaniki i masz odrobinę samozaparcia, możesz kupić bazowy motocykl za kilka tysięcy złotych i w wolnych chwilach zbudować go sam. Na polskim rynku przybywa też profesjonalnych firm, które zrobią unikatowy custom. To z kolei może okazać się sensowną inwestycją kapitału. Możliwości, by zasiąść na własnym, stylowym motocyklu, jest wiele. 

Czasy nastały ciężkie. Żyjemy w realiach nadpodaży dóbr i znalezienie własnej ścieżki w natłoku propozycji nie jest sprawą prostą. To, że motocyklizm pozwala dobrze żyć, jest jasne. Korporacje to wiedzą i podsuwają nam swój, jedyny słuszny ich zdaniem, sposób na wyrażenie tej niezależności. Jaki więc jest ten motocyklowy styl życia? Chyba chodzi o ciągłe docenianie braku ograniczeń. Motocykl daje wolność i wypada tę wolność celebrować. Stylowo, godnie i… po swojemu. 

Artykuł powstał we współpracy z marką SeventyNinePointCo., producentem stylowej odzieży motocyklowej.

Artykuł pochodzi z #6 Magazynu Motór